Przyznawanie się do raka

Moja wypowiedź będzie bardzo osobista i z pewnością nienaukowa, chociaż swego czasu skończyłam polonistykę, pisząc pracę magisterską z socjolingwistyki. Zabieram głos jako „trzy w jednym”. Jestem chora na raka, czyli jestem pacjentką: jestem dziennikarką, która w dodatku przez wiele lat zajmowała się zdrowiem – prowadziłam rubryki zdrowotne w młodzieżowych pismach – „Filipince” i „Jestem”. Wielokrotnie pisałam także o raku. Kiedy po zachorowaniu zajrzałam do swojego archiwum, ze zdumieniem spostrzegłam, że ja o tym wszystkim pisałam, ale zawsze z poczuciem – to mnie nie dotyczy! Teraz także przekazuję młodym ludziom tę wiedzę, którą zdobywałam przez 25 lat praktyki dziennikarskiej – prowadzę specjalizację dziennikarską w Wyższej Szkole Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia.

Czytaj Dalej

Jak wybrać kliniki, gdzie dostępna jest medycyna estetyczna?

Wybranie odpowiedniej placówki, w której dostępna jest medycyna estetyczna wpływa na to z jakich zabiegów będzie można skorzystać a także jak skuteczne zabiegi będą mogły być wykonane. Efekty, które jest w stanie Czytaj Dalej

Okoliczności ważne dla współpracy z chorymi

Warunki współpracy ze strony leczonych. Wyniki badań analizujących związki między ilością i jakością wiedzy chorych o chorobie a jakością kontroli tej choroby nie są jednoznaczne. Stosuje się tutaj różne techniki porównawcze, badając zarówno parametry kliniczne, analityczne, jak i psychologiczne oraz socjologiczne, np. z jednej strony częstość i długość hospitalizacji, wyniki obserwacji objawów, z drugiej – osiągnięcia zawodowe, społeczne. Wykazywano istnienie zarówno dodatnich, jak i negatywnych relacji. Wyliczyć tutaj można kilka okoliczności ważnych dla współpracy z chorymi.

Czytaj Dalej

Niedostatki znaczeniowe niektórych pojęć onkologicznych

Wady definicyjne i niedoskonałość klasyfikacji pojęć nozologicznych występujących w onkologii zauważono już dość dawno12. Wyrazem tej świadomości są liczne koncepcje podziałów (klasyfikacji) chorób nowotworowych, różniące się nie tylko szczegółami przydziału i opisów definicyjnych poszczególnych schorzeń, ale także ogólnymi zasadami i kryteriami klasyfikacji13,14. Analiza opracowań podręcznikowych dotyczących klasyfikacji chorób nowotworowych ujawnia, że proponowane definicje i systemy klasyfikacyjne są uzupełniane licznymi definicjami regulującymi. Problem jednak polega na tym, że owe definicje regulujące wymykają się spod kontroli i w różnych środowiskach nie są jednakowo akceptowane czy rozumiane. Co więcej, szczegółowe uzupełnienia klasyfikacyjne proponujące nowe nazwy jednostek chorobowych, zwykle konstruowane przez rozmaite grupy robocze częstokroć ignorują ogólne zasady już przyjętych systemów klasyfikacyjnych i zbiorów definicji im towarzyszących. Wydaje się, że obecny stan rzeczy w nozologii onkologicznej – przynajmniej w odniesieniu do niektórych podstawowych nazw klas w niej używanych – ma swoje odległe źródła historyczne i etymologiczne. Wynika on także z cech właściwych medycynie jako nauce, która nie jest nauką dedukcyjną w takim sensie, że nie jest w niej możliwe „stosowanie wyłącznie dedukcyjnych metod uzasadniania twierdzeń i dedukcyjnych metod wnioskowania”1S. Medycyna jako nauka przyrodnicza i stosowana jest bardzo daleka od skonstruowania w jakimś swoim obszarze sformalizowanego i w pełni spójnego systemu twierdzeń i definicji, umożliwiającego m.in. wyłączne posługiwanie niecząstkowymi (klasycznymi) definicjami nazw.

Czytaj Dalej

Zasady pierwszej pomocy chirurgicznej w urazie ręki dziecka cz. II

Oczyszczenie ręki. Skuteczne usunięcie zanieczyszczeń ran ręki jest podstawowym warunkiem dobrego gojenia. Wielu autorów (Scharli, Buck-Gramsko, Towfigh) zalecają odkażanie ręki w sposób podobny do mycia rąk chirurga przed zabiegiem. Wielogodzinny okład z płynu dezynfekującego (Hibitan 2-10%») lub antybiotyku jest również polecany. Wszyscy są zgodni, że rutynowe umycie pola operacyjnego nie jest wystarczające, a zamalowanie go barwnikiem – wręcz szkodliwe dla plastycznego zabiegu.

Czytaj Dalej

URAZOWE USZKODZENIA CHRZĄSTEK NASADOWYCH

Z urazowymi uszkodzeniami chrząstek nasadowych spotykamy się stosunkowo często. W wieku pokwitania, kiedy to występują najczęściej, są trzykrotnie rzadsze od złamań i znacznie częstsze niż zwichnięcia stawów. Wynika to z porównania mechanicznej wytrzymałości poszczególnych elementów. Chrząstka nasadowa jest najsłabszym z nich – punctum minoris resistentiae – szkieletu dziecka. Na szczęście nasadę z przynasadą łączy mocny mankiet okostnowy i dzięki niemu złuszcze- nia występują rzadziej niżby się można tego spodziewać. Drugim korzystnym czynnikiem iż złuszczenia nie stanowią bardzo istotnego problemu w traumatologii jest fakt, iż występują one w okresie zaawansowanego wzrostu organizmu, gdzie ich potencjał wzrostowy jest już niewielki. Aczkolwiek zwykło się sądzić, iż urazowe uszkodzenie chrząstek nasadowych to złuszczenie, istnieją inne znacznie niebezpieczniejsze rodzaje uszkodzeń, takie jak złamanie przynasadowe przechodzące przez chrząstkę na przynasadę, zmiażdżenie z rozwałkowaniem chrząstki, jak również uszkodzenia przypadkowe w czasie operacji. Do uszkodzeń chrząstki należy zaliczyć również te, które nie dotyczą bezpośrednio chrząstki, natomiast zaburzają jej odżywianie w skutek upośledzenia ukrwienia.

Czytaj Dalej

WCZESNE WYNIKI LECZENIA OTWARTYCH OBRAŻEŃ RĄK U DZIECI CZ. II

Zupełnie odmienię od wyników leczenia uszkodzeń powyżej omówionej grupy przedstawiały się wyniki leczenia obrażeń jednej z okolic ręki. Wyraźnie przeważały tu wyniki złe, stwierdzone u 56 pacjentów. Dobry rezultat leczenia uzyskano u 41 dzieci, a średnio dobry u 12 chorych.

Czytaj Dalej

Stwardnienie rozsiane a nauka i praca

Stwardnienie rozsiane dotyka często ludzi młodych, uczących się lub rozpoczynających aktywne życie zawodowe. Należy podkreślić, że diagnoza SM nie powinna tych planów życiowych diametralnie zmieniać.

Czytaj Dalej

Nazewnictwo onkologiczne a ogólnomedyczny język naukowy

Źródła tych niedoskonałości definicyjnych są różne. Po pierwsze, wynikają one z różnic współczesnego podejścia do opisu charakteru nowotworów widocznych w obrazie mikroskopowym. Obecnie wśród histopatologów (których poglądy dzisiaj są podstawą klasyfikacji i nazewnictwa nowotworów) toczy się dyskusja nad tym, czy nowotwory należy klasyfikować i nazywać ze względu na domniemane komórki będące źródłem rozrostu (klasyfikacja histogenetyczna), czy też pod względem fenotypu histologiczno-immunopatologicznego wykazywanego przez tkanki nowotworowe35 (klasyfikacja cyto- lub histoformatywna). Jednak kłopoty z obecną klasyfikacją głównych grup nowotworów wynikają z niepełnego odrzucenia dawniejszego („embriologicznego”) kryterium podziału guzów. Kryterium to należy wiązać z poglądami niemieckiego patologa Juliusa Cohnheima (1839-1884), który sądził, że wszystkie nowotwory wywodzą się z przetrwałych „resztek zarodkowych” (tj. przetrwałych w dorosłym ustroju tkanek embrionalnych) i zgodnie z tą hipotezą za raki uważał te, które wywodzą się z zarodkowych nabłonków, a za mięsaki te, które pochodzą z nienabłonkowych struktur zarodkowych. Hipoteza Cohnheima nie mogła być w pełni odrzucona m.in. dlatego, że istnieje niewielka grupa guzów (nie wymieniona w wyżej cytowanym, uproszczonym podziale) wywodząca się z tkanek zarodkowych, przetrwałych w dorosłym organizmie, które są nazywane nowotworami zarodkowymi (z gr. cząstką -blastoma lub z gr.-łac. przymiotnikiem embryonale).

Czytaj Dalej

Przerwanie ścięgien zginaczy w ich pochewkowym przebiegu

W omawianej grupie 18 dzieci wynik dobry uzyskano u 10 dzieci, wynik zadowalający u 5, a zły u 3 dzieci. Wśród dzieci z dobrym wynikiem leczenia w 7 przypadkach rekonstrukcji poddano ścięgna zginaczy, a w 3 – ścięgna prostowników. W grupie dzieci z wynikiem zadowalającym zabieg dotyczył w 4 przypadkach zginaczy, w 1 – prostowników. Natomiast w grupie z wynikiem złym dwoje dzieci operowano z powodu uszkodzenia ścięgien zginaczy, a jedno z powodu przerwania ciągłości ścięgien zginaczy i prostowników palca. Ogółem przeprowadzono 14 zabiegów odtwórczych na ścięgnach zginaczy, które w 8 przypadkach dały w pełni dobry ostateczny wynik. Wynika więc z tego, że tylko w około 60% pierwotne zabiegi rekonstrukcyjne po uszkodzeniach mechanicznych ścięgien zginaczy ręki u dzieci kończą się odległym dobrym wynikiem. Jest to zgodne z ogólnie znanymi danymi z piśmiennictwa. U dorosłych przyjmuje się, że tylko około 50% zabiegów na ścięgnach zginaczy ręki daje wynik pomyślny. Uszkodzenia ścięgien zginaczy ręki ze względu na ich bardziej zróżnicowaną budowę anatomiczną i bardziej złożoną czynność są trudniejsze do leczenia niż uszkodzenia prostowników.

Czytaj Dalej