Archive for Czerwiec, 2017

Uszkodzenia rączki u dzieci

Oparzenia rączki dziecięcej cieplne – wrzątek – i rzadziej elektryczne, stanowią pewien problem leczniczy, chociaż nie tak może trudny jak inne. Oparzenia cieplne leczy się w sposób ogólnie przyjęty aż do przeszczepów skóry włącznie. Oparzenia elektryczne zwykle głębokie łączą się z trudnościami wycięcia martwiczych tkanek, z uwagi na brak wyraźnej granicy, która pojawia się u dzieci w ciągu dwóch-trzech dni. Stosowanie fluoresceiny w tych razach nie weszło w rutynowe postępowanie.

Czytaj Dalej »

Pojęcie nagłości operacyjnej odłączonej

Pojęcie nagłości operacyjnej odłączonej wydaje się, że nie powinien być zbyt nadużywany. Istnieje pojęcie pierwotnej rekonstrukcji ścięgien zginaczy w dniu wypadku do 6 godzin, tj. złoty okres, który może być wydłużony do 12 godzin, natomiast tzw. operacja odroczona powinna się odbywać po 2, 3 tygodniach, po biologicznym zagojeniu rany. Praktyka kliniczna wykazuje, że u dzieci po 3 tygodniach w zasadzie stosunki anatomiczne nie zmieniają się w porównaniu ze zmianami w dniu wypadku. Również można dokonać wtórnego szwu zginacza głębokiego.

Czytaj Dalej »

Nieścisłości w używaniu słowa „rak”

Wewnętrznie sprzeczne jest także pojęcie „raka przedinwazyjnego”. Zważywszy na to, że definiens „raka” zawiera informację, że jest to rodzaj „nowotworu złośliwego”, a w związku z tym) co wiadomo z rzeczywistości medycznej, nie językowej) nacieka on otoczenie, powoduje przerzuty i nie leczony prowadzi do śmierci – trudno się zgodzić z określeniem rak przedinwazyjny, ten bowiem (zgodnie ze swoją definicją) jeszcze nie nacieka otoczenia i nie powoduje przerzutów, a czasem może nawet ulec regresji. Wobec tej sprzeczności próbuje się zastąpić ten termin nowym, polskim określeniem neoplazja wewnątrznabłonkowa34, które wprawdzie jest spolszczeniem rozpowszechnionego terminu ang. intraepithelial neopłasia, ale nie jest szczególne udane pod względem językowym i systematyzacyjnym. Nazwa ta jest bowiem zbyt bliska brzmieniowo określeniu gr.-lac. i ang. neoplasma – nowotwór oraz polskiemu żargonowemu wyrazowi neoplazma, używanemu czasem przez lekarzy. Poza tym wprowadzenie jej nie zmienia faktu, że „neoplazja wewnątrznabłonkowa” nie jest nową jednostką nozologiczną różną od raka, ale tylko wczesną fazą rozwojową raka, w gruncie rzeczy rozszerzającą zakres stanów chorobowych dotąd określanych mianem „dysplazji” (nazwy mającej długą tradycję w onkopatologii). Zatem upowszechnianie terminu neoplazja wewnątrznabłonkowa ma jedynie na celu dostosowanie polskiego nazewnictwa onkologicznego do ogólnoświatowego języka naukowego, natomiast nie porządkuje terminologii dotyczącej wczesnych okresów rozwoju raka. Jeśliby się kierować kryterium logiki, trzeba by z niej usunąć termin dysplazja, zakorzeniony zwłaszcza w polskiej tradycji, natomiast mało konsekwentnie używany w języku angielskim.

Czytaj Dalej »

Naprawa ścięgien zginaczy,

Obecnie jeżeli można mówić o pierwotnej chirurgii naprawy ścięgien zginaczy, to ona łączy się z kilkoma nazwiskami: Domblera, Keslera, Kleinerta. Banel, ojciec chirurgii ścięgien, ale dla porównania między jego szwem a pozostałymi: szew współczesny w 1978 r. – Beker. Ten szew, który doprowadza do zaciśnięcia kikutów szytego ścięgna. Przy szwie Keslera ten mechanizm zachodzi w mniejszym stopniu. Szew jest przeprowadzony przez peryferyczne okolice ścięgna, nie jest przeprowadzony przez centralną część ścięgna. Banel na najprostszy szew – umożliwia dokonanie wielu prostych zabiegów. Na tym polega współczesna teoria zakładania szwów na ścięgna. Wyobraźmy sobie zginacz w obrębie pochewki włóknistej, to w tej chwili zostało udowodnione przez Mateksa, Richordsa, że zewnętrzna warstwa zginacza ścięgna odżywiona jest przez dyfuzję płynu maziowego. Centralna część ścięgna odżywiana jest’drogą unaczynienia krwionośnego poprzez bocznie biegnące naczynia przez układ kreskowy zginaczy. Wykorzystując to spostrzeżenie udowodnione przez Lumborga w sposób bezsporny w tej chwili obowiązuje nas zakładanie szwów w strefie, która jest unaczynioną i odżywioną drogą dyfuzji płynu maziowego, tzn. zakładaniu szwów w strefie nieistotnej dla ścięgna, jak gdyby niemej jeżeli chodzi o unaczynienie.

Czytaj Dalej »

Edukacja terapeutyczna

Zachorowanie na przewlekłą chorobę, o niepewnym rokowaniu, oznacza zawsze wejście chorego w tygiel zjawisk przystosowawczych, zawsze o dużej intensywności. Psychoemocjonalna, społeczna i biologiczna wytrzymałość chorego zostaje poddana ciężkiej próbie nadzwyczajnego stresu. Niestety, stres ciągle jest potęgowany przez braku nadziei na zupełne wyleczenie, zlikwidowanie choroby w najbliższej przyszłości. Lekarz może i powinien opanować ten żywioł zmian, nadać im charakter, który w końcowym bilansie będzie korzystny dla pacjenta. Musi spowodować, żeby pacjent wyniósł pożytek z doświadczeń choroby.

Czytaj Dalej »

Leczenie rzutu – stwardnienie rozsiane

Jeżeli nagle pojawią się objawy świadczące o zaburzeniach ze strony układu nerwowego: kłopoty z widzeniem, poruszaniem się, utrzymaniem równowagi, drętwienie rąk albo nóg, pacjent z SM zwraca się do neurologa, który rozpoznaje zazwyczaj w takich okolicznościach rzut choroby. Pamiętajmy jednak, że nie zawsze opisane powyżej objawy świadczą o „prawdziwym” rzucie choroby. Jeżeli jesteśmy przeziębieni, mamy wysoką gorączkę, przegrzaliśmy się na słońcu lub przeżyliśmy silny stres i wystąpiły jakieś objawy neurologiczne – poczekajmy dzień lub dwa, zanim zgłosimy się do neurologa. Chodzi bowiem prawdopodobnie o tzw. rzut „rzekomy”: objawy spowodowane infekcją lub zdenerwowaniem, które najczęściej ustępują po kilku dniach samoistnie, bez leczenia.

Czytaj Dalej »

Dialog jako najwłaściwsza forma kontaktu językowego ludzi

Dialog może być rozumiany szerzej (i bardziej formalnie) jako ‘ciąg wypowiedzi, w których rozmówcy są kolejno nadawcami i odbiorcami’. Łatwo zauważyć, że w tym sensie dialogiem będzie również ciąg „rozkaz – reakcja” (np. A. Masz to zrobić! – B. Ani myślę!I¡Dobrze!), a także „pytanie – odpowiedź”, np. w czasie przesłuchania. Ten typ kontaktu nie ma jednak nic wspólnego z dialogiem w sensie węższym, który trzeba rozumieć jako ‘ciąg wypowiedzi, których celem jest dojście do porozumienia, uzgodnienia stanowisk’, a może także ‘wspólne wypracowanie poglądów i stanowisk’. Słowniki definiują dialog jako ‘rozmowę zmierzającą do uzgodnienia stanowisk, poglądów, opinii […], rozmowę dwóch osób dotyczącą rzeczy istotnych’ (Dunaj red. Słownik współczesnego języka polskiego, t. I, 1999).

Czytaj Dalej »

Świadomość własnej śmiertelności

Dopiero zatem z odważną świadomością własnej śmiertelności i skromną świadomością ograniczonej wiedzy można przystąpić do tej trudnej rozmowy. Najczęściej na etapie diagnozy można i należy przede wszystkim wypunktować to, na co pacjent ma wpływ, jeśli chodzi o ratowanie i przedłużenie sobie życia. Niezwykle istotne jest też pokazanie perspektywy czasowego lub całkowitego uwolnienia się od choroby. To pozwoli pacjentowi odczuć sens i wartość wysiłku włożonego w leczenie.

Czytaj Dalej »

Postawa wobec stwardnienia rozsianego

Postawa to względnie trwała ocena ludzi, zdarzeń, idei i również nas samych. Może być albo pozytywna albo negatywna. Człowiek nie jest neutralnym obserwatorem, stale ocenia to, z czym się styka. W każdej postawie wyróżnia się następujące elementy:

Czytaj Dalej »

DZIECKO A OPERACJE CZ. II

Choroba dziecka, szczególnie zaś schorzenie chirurgiczne, zazwyczaj powoduje nagłe zaburzenie w jego życiu osobistym, co szybko odbija się na jego psychice [3], Rozpatrując różne sytuacje, w których może znaleźć się dziecko, wydaje się, że najtrudniejszą rzeczą jest udzielenie właściwego wsparcia psychicznego choremu w stacji pogotowia ratunkowego. Tylko życzliwość, serdeczność i zainteresowanie zespołu dyżurnego może być pomocne w okresie oczekiwania, badania i w trakcie zabiegu. Chory powinien zawsze wiedzieć, że w tej ciężkiej dla niego chwili nie został opuszczony, że rodzice są powiadomieni, są w drodze lub oczekują przed gabinetem zabiegowym. Dużą rolę mogą tutaj spełniać studenci medycyny (stażyści), zapoznając się w ten sposób z sytuacją, obawami i lękiem chorego [7], Idealnym rozwiązaniem byłoby stworzenie przychodni chirurgii dziecięcej czynnej przez całą dobę wspólnie z przychodnią pediatryczną. W Szczecinie uczyniliśmy już pierwszy krok organizując przychodnię chirurgii dziecięcej, która jest czynna w godz. 8-20 (1979 r.). Personel tej specjalistycznej placówki, posiadając odpowiednie doświadczenie, pozwala choremu dziecku łatwiej i mniej boleśnie psychicznie przeżyć ten nagły kontakt z nieznanymi dla niego ludźmi.

Czytaj Dalej »