Archive for Sierpień, 2017

O pochodzeniu podstawowych nazw grupowych w onkologii: rak i mięsak

O ile termin tumor!guz jest pewnym prowizorium diagnostycznym, a jego bardzo ogólna definicja wystarcza w codziennej praktyce lekarskiej (słowo to nie jest raczej używane jako dokładne określenie naukowe), o tyle nazwom łac. carcinoma (poi. rak) i gr.-łac. sarcoma (poi. mięsak) przypisuje się bardzo ścisłe i jednoznaczne znaczenia, zwłaszcza w terminologii naukowej.

Czytaj Dalej »

Niedostatki znaczeniowe niektórych pojęć onkologicznych cz. II

Definicje chorób i ich nazw, właściwe od strony formalnej, w medycynie są rzadkie. Aby jednak mogły być one poprawne, należałoby ustalić takie zbiory kryteriów, które byłyby spełnione przez wszystkich pacjentów cierpiących na daną chorobę i tylko przez nich, co wydaje się bardzo trudne. W praktyce definicje nozologiczne są tylko zwięzłymi opisami16 (np. „włókniakowatość jest nazwą, która odnosi się do grupy nienowot- worowych zmian rozrostowych tkanki łącznej, które mają tendencję do naciekania otaczających tkanek i często dają nawroty po chirurgicznym wycięciu” 17) lub definicjami wskazującymi (np. „nazwa włókniakowatość jest używana wobec grupy łagodnych zmian rozrostowych fibrobłastów w tkankach miękkich, które należy odróżnić od nie powiększających się blizn” 18). Jak pisał H.U. Zolłinger, „zagadnienia nozologiczne (podziały) można ujmować różnie. Każdy podział jest sztuczny, a natura nie kieruje się naszymi podziałami. Stanowią one jednak pomoc w nauce (…) i zrozumieniu praw natury” 19. Należy przy tym zwrócić uwagę na fakt, że werbalizacja zjawiska biologicznego implikuje postrzeganie go jako cechy jakościowej (a tym samym zmieniającej się skokowo), co jest wy- tłumaczalne psychologicznymi aspektami naszego myślenia. Natomiast z punktu widzenia praw biologicznych cechy charakteryzujące patologię nowotworów właściwiej byłoby opisywać w kategoriach zmiennych ciągłych, a nie zmiennych dyskretnych (skokowych). Na tym właśnie polega różnica między definiowaniem i klasyfikacją patologii nowotworów a definiowaniem gatunków świata ożywionego w systemie binominalnym Linneusza – choć można by sądzić, że między tymi dwoma ujęciami istnieje analogia. W przeszłości próbowano nawet to udowodnić, tworząc taksonomię chorób na wzór systematyki zwierząt i roślin.

Czytaj Dalej »

Nazewnictwo onkologiczne a ogólnomedyczny język naukowy cz. II

Zarówno ta wspomniana, jak i nowsze techniki badawcze dotąd nie ustaliły całościowo przyczyn (etiopatogenezy) nowotworów. Zatem, inaczej niż w innych dziedzinach medycyny, które na ogół mają bardziej przejrzyste klasyfikacje chorób, w onkologii nie można jeszcze jednoznacznie rozróżnić i zdefiniować klas nowotworów na podstawie różnic w ich etiologii. Natomiast obecnie poprawne logicznie sąjedynie podziały etiopatogenetyczne. Są to także jedynie przydatne w praktyce sposoby tamże. s. 158. definiowania nozologicznego chorób. Przykładowo – z chwilą wykrycia prątków gruźlicy przez Roberta Kocha w 1882 r. oraz sformułowaniem przez niego słynnych postulatów określających związek przyczynowo- skutkowy pomiędzy rodzajem patogenu i wystąpieniem objawów chorobowych nazw gruźlica lub tubeculosis zaczęto konsekwentnie używać wobec całej klasy rozmaicie przedtem nazywanych chorób spowodowanych tą bakterią36 (np. wobec różnych postaci gruźlicy skóry: łac. lichen – liszaj: łac. lupus – wilk lub wobec gruźlicy węzłów chłonnych: scrophulosis – skrofuły). Nazwa „przydzielona” wszystkim postaciom gruźlicy pochodziła od najczęstszej jej postaci pojawiającej się w płucach, dla której charakterystyczne są drobne „gruzełki” (łac. tubeculi).

Czytaj Dalej »

Mitologia nierozumu – dalszy opis

Dzięki rezygnacji z postawy normatywnej lekarz doświadcza pacjenta jako osoby wolnej, która w trudnej, a czasem wręcz tragicznej sytuacji choroby szuka swego ethosu – miejsca swego zadomowienia. W sytuacji granicznej, jaką jest przeżywanie zachorowania na raka, fundamentalnie ważne jest dla człowieka przeżywanie wartości. Wartości są nam dane poprzez uczucia. Kiedy dochodzi do zaburzenia w przestrzeni uporządkowanych dotąd wartości – dojść też musi do poważnych zaburzeń emocjonalnych, reakcje stają się gwałtowne. Nawet u najspokojniejszych ludzi pojawiają się „eksplozje uczuć”. Utrudnia to zachowanie konwenansów, ale jest ekspresją przeżywania wartości. Często zdarza się, że pacjent doznaje swoistego olśnienia – w obliczu zagrożenia cierpieniem, odrzuceniem, śmiercią nagle jasno uświadamia sobie sens swojego istnienia i cel swojego życia. Są to przeżycia bardzo głębokie i intymne. Zaufanie do lekarza, wiara w jego człowieczą wartość staje się w tym kontekście sprawą zasadniczą także z terapeutycznego punktu widzenia.

Czytaj Dalej »

Mięsak w polskim naukowym języku

Drugą nazwą licznej grupy pewnych typów nowotworów jest mięsak. W polskim naukowym języku medycznym określenie to pojawiło się w końcu XIX w. jako wyraz sztucznie utworzony od rzeczownika mięso (za pomocą formantu -ak), oznaczający ‘guz’. Nazwa mięsak jest tłumaczeniem gr.-łac. słowa sarcoma, pochodzącego od greckiego rzeczownika oapĘ,lsarx (w dopełniaczu aapKóę/sarcos), oznaczającego: ł. ‘mięso’, 2. ‘ciało’, 3. ‘miąższ’ (owoców), 4. ‘cielesność’, 5. ‘przyrodzony porządek rzeczy’2S. Nazwa mięsak ma wskazywać na podobieństwo do „mięsistego” (jak mięsa ryby) wyglądu niektórych zmian nowotworowych. Została wprowadzona przez Galena, który charakteryzował mięsaki jako „wolno rosnące guzy” o „wodnistej” lub „gąbczastej” strukturze (stąd przez pewien czas używano też łac. synonimu fungus – grzyb, który wywodzi się od gr. OTtóyyoęlspoggos – 1. ‘gąbka’, 2. ‘substancja gąbczasta’, 3. ‘migdałki’29. Galen przeciwstawiał te guzy szybko rosnącym karkinoi czyli rakom (w znaczeniu ‘nowotwór’). Z kolei brytyjski chirurg John Abernathy (1764-1831) w swoim dziele Surgical Observations on the Constitutional Origin and Treatment of Local Diseases z 1809 r. nazwą sarcoma określał wszystkie guzy przypominające makroskopowo mięso (uznając je za „prawdziwe” nowotwory) i odróżniał je od innych guzów nie będących nowotworami, tj. takich, które zawierają np. płynną krew lub ropę30.

Czytaj Dalej »

Leczenie rzutu – stwardnienie rozsiane cz. II

W przypadku rzutu SM o średnim nasileniu objawów można stosować leczenie sterydami podawanymi doustnie, w tabletkach. Najczęściej stosuje się Medrol lub Metypred w dawkach początkowo większych, a po 1-2 tygodniach zmniejszanych. Doustna kuracja sterydami nie powinna trwać nigdy dłużej niż 3-4 tygodnie. Udowodniono także, że nie jest skuteczne stosowanie sterydów profilaktycznie, czyli „na zapas” – przez kilka dni w miesiącu, powtarzane co miesiąc lub dwa. Taki sposób leczenia nie ma wpływu na przebieg SM, a stwarza ryzyko wywołania u pacjenta objawów niepożądanych, związanych z przewlekłą sterydoterapią: otyłości, choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy, cukrzycy, osteoporozy.

Czytaj Dalej »

Leczenie objawowe – stwardnienie rozsiane cz. II

Leczenie zaburzeń zwieraczowych. Często w SM zdarzają się zaburzenia w oddawaniu moczu i stolca, wynikające z obecności w obrębie rdzenia kręgowego ognisk demielinizacyjnych. Kłopoty w kontrolowaniu pracy pęcherza moczowego mogą polegać na trudnościach w rozpoczęciu oddawania moczu, na trudnościach w utrzymaniu moczu lub wrażeniu ciągłego parcia na mocz. Jeżeli zauważy się jakiekolwiek opisane powyżej objawy, trzeba powiedzieć o nich neurologowi, który skieruje pacjenta do urologa specjalizującego się w badaniu zaburzeń pęcherza u chorych z problemami neurologicznymi. Konsultacja urologiczna jest niezbędna, gdyż pozwala na dokładne określenie rodzaju zaburzeń w pracy pęcherza. Umożliwia także stwierdzenie, czy nie dochodzi do zalegania moczu po opróżnieniu pęcherza. To ostatnie zjawisko może być niebezpieczne, gdyż stwarza ryzyko zakażenia układu moczowego – w zalegającym w pęcherzu moczu łatwo rozwijają się bakterie. Takie miejscowe zakażenie może nawet uogólnić się na cały organizm i stanowić zagrożenie zdrowia i życia. Dlatego dokładne zbadanie i odpowiednie leczenie zaburzeń moczowych jest w SM bardzo ważne.

Czytaj Dalej »

Leczenie hamujące postęp stwardnienia rozsianego – kontynuacja

Mitoksantron. Jest to silnie działający preparat z grupy tzw. cytostatyków (leków stosowanych w leczeniu nowotworów i białaczek), który podawany w kroplówce co kilka miesięcy przez okres 2-3 lat prowadzi do zahamowania postępu SM w agresywnej, szybko postępującej formie choroby. Terapia ta jest skuteczna, ale niesie ze sobą wiele objawów niepożądanych, dlatego może być prowadzona jedynie w wyspecjalizowanych ośrodkach.

Czytaj Dalej »

Komunikacja lekarz – pacjent cz. II

Jedną z bardzo istotnych form porozumiewania się lekarzy i pielęgniarek z pacjentami, zwłaszcza z ludźmi przewlekle chorymi, jest nie tylko udzielanie informacji w sprawach szczegółowych, lecz budowanie bliskiej z nimi współpracy, pomaganie im w organizacji życia i zajmowaniu aktywnej roli w procesie leczenia. Jest to edukacja terapeutyczna, której poświęcony jest kolejny artykuł: autor tej pracy, będący twórcą i propagatorem tej idei, traktuje edukację terapeutyczną jako jedną z bardzo istotnych form komunikacji lekarzy z pacjentami: praca przedstawia problematykę edukacji terapeutycznej na przykładzie cukrzycy.

Czytaj Dalej »

Komisje Kontroli Zawodowej nie spełniają zadania

Obecna sytuacja dewastacji skromnej bazy szpitalnej (ponad 500 większych szpitali przedwojennych zostało całkowicie zniszczone (sprawozdanie Min. Zdrowia 1946 r.) braków wyposażenia i brak średniego personelu medycznego nie sprzyja poprawie poziomu lecznictwa. W ostatnich latach Minister Zdrowia dokonał ubezpieczenia wsi bez wywalczenia odpowiednich inwestycji koniecznych dla przeprowadzenia prawidłowo takiej wielkiej reformy. Fundusz Zdrowia będący wyrazem docenienia problemu lecznictwa przez całe społeczeństwo – nie jest prawidłowo wykorzystany – nadal nie ma w dostatecznej ilości podstawowych leków, płynów infuzyjnych, igieł, venflonów, strzykawek, nawet rękawic operacyjnych.

Czytaj Dalej »

Jakie czynniki wpływają na przebieg stwardnienia rozsianego?

Okazało się, że na częstość występowania SM mają wpływ czynniki geograficzne. Rozprzestrzenienie geograficzne choroby wykazuje znaczne różnice. Częstość SM wzrasta wraz ze zwiększaniem się szerokości geograficznej, czyli wraz z oddalaniem się od równika zarówno na północ, jak i na południe. W krajach leżących w okolicy równika – w Afryce, Ameryce Południowej i Azji jest to choroba prawie nieznana, natomiast w krajach oddalonych od równika – w Europie (w tym i w Polsce), w Ameryce Północnej częstość tej choroby jest wielokrotnie większa.

Czytaj Dalej »

Intensywnie rozwijające się badania genetyczne

Jakie są zatem przyczyny żywotności tego „prowizorium” nazew- niczego w naukowym języku onkologicznym (a dotyczy ono także wielu innych nazw onkologicznych, których tu nie analizowano37)? Na pewno główną przyczyną są względy historyczne i przyzwyczajenie do używania nazw usankcjonowanych tradycją. Ale ważna jest także praktyczna przydatność podziału na raki i mięsaki, która – choć z zastrzeżeniami pozwala na rozróżnienie dwóch głównych modeli przebiegu i leczenia złośliwych chorób nowotworowych (osobnym zagadnieniem jest biologia chłoniaków, białaczek i glejaków). Te nowotwory złośliwe, które tradycyjnie nazywa się rakami, w pierwszej kolejności szerzą się naczyniami chłonnymi, można je wyodrębnić w bardzo wczesnej fazie ich rozwoju (tzw. fazie przedinwazyjnej), wymagają innego postępowania chirurgicznego niż mięsaki. Z kolei te guzy, które tradycyjnie są zaliczane do mięsaków (w tym także mięsak maziówkowy, mięsak naczyniowy a więc guzy wywodzące się z tkanek nazywanych przez histologów nabłonkami), szerzą się drogami krwionośnymi i reagują na inne leki przeciwnowotworowe niż raki, a zasady postępowania chirurgicznego wobec nich także są nieco inne.

Czytaj Dalej »