Depresja przy stwardnieniu rozsianym – kontynuacja

Co robić, kiedy choremu nic się nie chce, nie ma widoków na przyszłość, a wszystko jest złe, zbędne, nic nie cieszy, a czasami wręcz złości, irytuje? Raczej trzeba znaleźć odpowiedź na pytanie: czy mimo choroby jest ktoś, kto jest dla niego ważny? A może komuś zależy na nim, komuś, kto go kocha i bardzo się martwi tym, że nie umie mu pomóc? Niech zrobi to też dla siebie, bo on też jest ważny. Niech zacznie działać. Powoli, ale konsekwentnie. Niech pójdzie do lekarza. To nie jest wstyd iść do psychiatry, a jeśli się wstydzi, niech idzie z kimś, do kogo ma zaufanie Z kimś bliskim. Wystarczy zadzwonić, umówić się na konkretny dzień i godzinę, i pójść. To takie proste, ale jednocześnie może być trudne, choć niezbędne i konieczne. Bo chory musi chcieć sobie pomóc. Nikt za niego tego nie jest w stanie zrobić – tylko on sam. Lekarz po badaniu i stwierdzeniu depresji zaproponuje leczenie. Jeśli, oprócz leczenia farmakologicznego, pacjent potrzebuje pomocy psychologa, nie trzeba wstydzić się, lecz poprosić o taką możliwość. Psychoterapia to sposób leczenia polegający na rozmowie z wykwalifikowanym terapeutą (lekarzem, psychologiem) na temat tego, co może być przyczyną obniżonego nastroju, depresji, lęku, zaburzeń zachowania, przez co negatywnie wpływają one na jakość życia. Sposób ten, skojarzony z farmakoterapią, w większości przypadków przynosi znaczną poprawę stanu psychicznego i wyleczenie, „wyjście z depresji”. Bywa także pomocny w łatwiejszym radzeniu sobie przy ewentualnych nawrotach choroby. Do lekarza psychiatry nie jest potrzebne skierowanie.

Dodaj Komentarz