Komisje Kontroli Zawodowej nie spełniają zadania

Obecna sytuacja dewastacji skromnej bazy szpitalnej (ponad 500 większych szpitali przedwojennych zostało całkowicie zniszczone (sprawozdanie Min. Zdrowia 1946 r.) braków wyposażenia i brak średniego personelu medycznego nie sprzyja poprawie poziomu lecznictwa. W ostatnich latach Minister Zdrowia dokonał ubezpieczenia wsi bez wywalczenia odpowiednich inwestycji koniecznych dla przeprowadzenia prawidłowo takiej wielkiej reformy. Fundusz Zdrowia będący wyrazem docenienia problemu lecznictwa przez całe społeczeństwo – nie jest prawidłowo wykorzystany – nadal nie ma w dostatecznej ilości podstawowych leków, płynów infuzyjnych, igieł, venflonów, strzykawek, nawet rękawic operacyjnych.

Z drugiej strony nasila się presja na lekarzy pracujących bezpośrednio w lecznictwie (jest ich zaledwie około 20% ogólnej liczby 63 000 lekarzy) – są oni w dużym procencie spauperyzowani, obciążeni dyżurami, kilku etatami. Rząda się od nich dobrej pracy bez możliwości systematycznego doskonalenia, bez zabezpieczenia podstawowych warunków bytu na poziomie średniej krajowej. Otwiera się pole dla wszelkiego rodzaju nadużyć – chory człowiek robi wszystko żeby ratować zdrowie i życie.

Komisje Kontroli Zawodowej nie spełniają zadania. Do kontroli kie- rowane są sprawy nie zgodnie z etyką lekarską, a pod presją czynników decydujących, często nie lekarzy.

Stanowiska kluczowe w lecznictwie – ordynatorzy, kierownicy wydz. zdrowia są mianowani. Nie ma demokratycznie i na wysokim poziomie fachowym przeprowadzanych konkursów.

Dodaj Komentarz