LECZENIE RAN I ZAPOBIEGANIE ZAKAŻENIU W WARUNKACH AMBULATORYJNYCH

Leczenie ran polega na odtworzeniu ciągłości uszkodzonych tkanek, a właściwe postępowanie chirurga w odpowiednich warunkach ambulatoryjnych zapobiega zakażeniu miejscowemu i ogólnemu.

W ambulatorium chirurgii dziecięcej Szpitala Bielańskiego w Warszawie w okresie jednego roku (od listopada 1978 r. do października 1979 r.) leczono 391 dzieci z ranami, na ogólną liczbę 10 140 przypadków załatwianych w tym okresie w ambulatorium, co stanowi 3,8%. Biorąc pod uwagę około 40 000 potencjalnych pacjentów tj. dzieci, które zamieszkują w rejonie, to 391 zranień jest liczbą stosunkowo niewielką, bo stanowiącą zaledwie 1%, ale materiał kliniczny obejmujący te przypadki może stanowić podstawę do analizy.

Zranienia u dzieci rozpatrywano w kilku aspektach: w zależności od pory roku, płci i grup wiekowych, miejsca wypadku, okoliczności wypadku oraz lokalizacji zranień i typu rany. Częstość zranień w poszczególnych miesiącach (ryc. 1) przedstawiała się następująco: podczas „zimy stulecia” – od grudnia 1978 r. do lutego 1979 r. liczba zranień wahała się od 2,3-2,8%, a na przełomie kwietnia i maja przypadał szczyt, który wynosił 28,6%, aby ponownie w okresie wakacyjnym nastąpił gwałtowny spadek do najniższych wartości tj. 2%.

Analizując częstość zranień w zależności od płci, to podobnie jak w innych urazach, chłopcy stanowili płeć dominującą. W naszym materiale chłopców z ranami było prawie dwa razy tyle co dziewczynek, bo 64,7% (ryc. 2).

Częstość występowania zranień w poszczególnych grupach wiekowych przedstawiała się następująco (ryc. 3): najczęściej zranieniu ulegały dzieci w wieku od 5 do 8 lat (36,4/o(), następnie od 2 do 4 lat (28,8%), ale w wieku od 9 do 11 lat było 20,2%. Duży procent w materiale, bo 13,4 stanowiły dzieci starsze, które rzadziej powinny były ulegać tego typu urazom, jakimi są zranienia. Miejscem wypadku w prawie połowie przypadków było podwórko lub ogród koło domu, co stanowiło 42,9%. 1/4 dzieci uległa wypadkowi w szkole lub przedszkolu, na boisku lub w ogródku przedszkolnym. Stosunkowo duży procent, bo 32,5% zranień dotyczył dzieci przebywających w domu.

Najczęstszą przyczyną zranień u dzieci był upadek w mieszkaniu i uderzenie o kant mebli, futrynę drzwi, kaloryfer lub upadek na drodze (53,3%). Przyczyną zranienia było również uderzenie, najczęściej przez inne dziecko, zabawką z bliska lub kamieniem z daleka (21,4%). Upadek z wysokości – skacząc z płotków, murku, z drabinek – stanowił 9,4%. Przy upadku z tapczanu na podłogę i uderzeniu głową w podłogę starsze dzieci nabijały sobie guza, młodszym natomiast „pękała” skóra na głowie. Pokąsaniu ulegały dzieci przez psy lub inne dzieci i stanowiło to w analizowanym materiale nie mały procent, bo 5,2.

LECZENIE RAN I ZAPOBIEGANIE ZAKAŻENIU W WARUNKACH AMBULATORYJNYCH CZ. II

Lokalizacja zranień u dzieci przedstawiała się następująco (ryc. 4): zranieniu ulegała najczęściej skóra twarzoczaszki (59,6%), kończyny dolne (23,2% przypadków) oraz górne – 16,1% i narządy moczowo-płciowe zewnętrzne 1,2%). Z tego rany tłuczone (63,3%) były ‚ najczęściej na twarzoczaszce: cięte (23,1%) szkłem, puszkami, nożem – na kończynach górnych: szarpane (5,8%) – na kończynach dolnych, a kłute na stopach: kąsane (5,2%) – na różnych częściach ciała.

Postępowanie w przypadku zranień było następujące: wszystkie rany były zaopatrywane chirurgicznie w sali operacyjnej (umieszczonej na terenie ambulatorium) przeznaczonej do wykonywania drobnych zabiegów operacyjnych. W pierwszej kolejności oceniano stan ogólny dziecka i miejscowy rany. Następnie przystępowano do zabiegu, który polegał na toalecie 0,5% roztw. Hibitanu, znieczuleniu 1% Lignocainum, zeszyciu szwami pojedynczymi igłą atraumatyczną silkiem 2/0-4/0 i założeniu opatrunku oraz w uzasadnionych przypadkach unieruchomieniu. Rany kontrolowano w 3 dobie po zeszyciu. Nie sączkowano zeszytych ran. Szwy zdejmowano w 5-10 dobie po zabiegu (z twarzy w 5 dobie, w 10 dobie – na kończynach). Anatoksynę tężcową podano w 46,3% przypadków. Z antybiotyków stosowano W 4,3% – Syntarpen lub Penicillinum. Leczeniu szpitalnemu podlegały dzieci w 3,07% przypadków z rozległymi ranami, przy towarzyszących ranie innych uszkodzeniach oraz te dzieci, które wymagały znieczulenia ogólnego podczas szycia.

Wyniki leczenia. Wszystkie powikłania stanowiły 11,7%. Celowo zawyżono procent powikłań uwzględniając najmniejsze niepowo-” dzenia: ślad ropnej wydzieliny (11,19%) i rozejście sę brzegów rany w obrębie jednego szwu. Istotne powikłania stanowiły 0,51%, tzn. były to rany, które pozostawiły trwały ślad na skórze, po całkowitym rozejściu się brzegów i gojeniu się przez ziarninowanie. Innych powikłań, jak zakażenie ogólne, przerost blizny, przeszczepy skóry nie obserwowano. Na dobre wyniki leczenia ambulatoryjnego ran u dzieci oraz na brak powikłań wpływa szereg czynników. Poza prawidłowym postępowaniem chirurgicznym – co jest oczywiste, powinny być spełnione następujące warunki:

– 1. Skaleczone, zranione dziecko powinno być dostarczone niezwłocznie po urazie do najbliższego ambulatorium chirurgii dziecięcej.

– 2. Dziecko z raną zgłaszając się do ambulatorium nie powinno czekać w tzw. kolejce na załatwienie.

– 3. Żadna rana nie może być opracowywana w warunkach, gdzie w ambulatorium brak oddzielnego pomieszczenia i stołu operacyjnego, odpowiednich narzędzi (rana nie może być szyta tam, gdzie uprzednio nacinano ropień).

Na podstawie analizy materiału klinicznego, który obejmował 391 przypadków dotyczących dzieci z ranami leczonymi w jednym z warszawskich ambulatoriów w okresie roku uważa się, iż zagadnienie leczenia ran i zapobiegania zakażeniu nie stanowi większego problemu tam, gdzie wszystkie warunki o których wspomniano były spełnione.

Dodaj Komentarz