Nieścisłości w używaniu słowa „rak”

Wewnętrznie sprzeczne jest także pojęcie „raka przedinwazyjnego”. Zważywszy na to, że definiens „raka” zawiera informację, że jest to rodzaj „nowotworu złośliwego”, a w związku z tym) co wiadomo z rzeczywistości medycznej, nie językowej) nacieka on otoczenie, powoduje przerzuty i nie leczony prowadzi do śmierci – trudno się zgodzić z określeniem rak przedinwazyjny, ten bowiem (zgodnie ze swoją definicją) jeszcze nie nacieka otoczenia i nie powoduje przerzutów, a czasem może nawet ulec regresji. Wobec tej sprzeczności próbuje się zastąpić ten termin nowym, polskim określeniem neoplazja wewnątrznabłonkowa34, które wprawdzie jest spolszczeniem rozpowszechnionego terminu ang. intraepithelial neopłasia, ale nie jest szczególne udane pod względem językowym i systematyzacyjnym. Nazwa ta jest bowiem zbyt bliska brzmieniowo określeniu gr.-lac. i ang. neoplasma – nowotwór oraz polskiemu żargonowemu wyrazowi neoplazma, używanemu czasem przez lekarzy. Poza tym wprowadzenie jej nie zmienia faktu, że „neoplazja wewnątrznabłonkowa” nie jest nową jednostką nozologiczną różną od raka, ale tylko wczesną fazą rozwojową raka, w gruncie rzeczy rozszerzającą zakres stanów chorobowych dotąd określanych mianem „dysplazji” (nazwy mającej długą tradycję w onkopatologii). Zatem upowszechnianie terminu neoplazja wewnątrznabłonkowa ma jedynie na celu dostosowanie polskiego nazewnictwa onkologicznego do ogólnoświatowego języka naukowego, natomiast nie porządkuje terminologii dotyczącej wczesnych okresów rozwoju raka. Jeśliby się kierować kryterium logiki, trzeba by z niej usunąć termin dysplazja, zakorzeniony zwłaszcza w polskiej tradycji, natomiast mało konsekwentnie używany w języku angielskim.

O innej nieścisłości w używaniu słowa rak świadczy termin rak podstawnokomórkowy skóry (łac. carcinoma basocellulare cutis), dobrze umocowany w onkologicznej i dermatologicznej tradycji nazewniczej. Odnosi się on do często spotykanego nowotworu, który wprawdzie nacieka otoczenie, ale nie powoduje przerzutów (a więc nie spełnia biologicznego kryterium złośliwości). Nazwę tego rodzaju nowotworu próbuje się zastąpić mało precyzyjnym terminem łac. epithelioma, tłumaczonym jako nabłoniak. Próby te wynikają z chęci uniknięcia nacechowania emocjonalnego słowa rak, niepotrzebnie traumatyżującego pacjentów cierpiących na tę chorobę, która przecież bardzo rzadko stanowi zagrożenie dla życia.

Dodaj Komentarz