Uszkodzenia rączki u dzieci

Oparzenia rączki dziecięcej cieplne – wrzątek – i rzadziej elektryczne, stanowią pewien problem leczniczy, chociaż nie tak może trudny jak inne. Oparzenia cieplne leczy się w sposób ogólnie przyjęty aż do przeszczepów skóry włącznie. Oparzenia elektryczne zwykle głębokie łączą się z trudnościami wycięcia martwiczych tkanek, z uwagi na brak wyraźnej granicy, która pojawia się u dzieci w ciągu dwóch-trzech dni. Stosowanie fluoresceiny w tych razach nie weszło w rutynowe postępowanie.

Najtragiczniejszy problem to odcięcia palców, a zwłaszcza kciuka, który stanowi niesłychanie ważny, niezastąpiony czynnik sprawności ręki. U dzieci nie ma warunków na przyszycie odciętego palca, a właściwie kciuka – bo głównie o niego walczymy. Próby takie można by podjąć u starszych dzieci, co też zresztą było opisywane. Zastąpienia go innym palcem zazwyczaj czwartym, wydaje się zbyt ryzykowne w wypadku niepowodzenia, aczkolwiek te próby były czynione niekiedy z dobrym skutkiem.

Oderwanie przyczepu obwodowego ścięgna prostownika bardzo rzadkie u dzieci leczy się w sposób przyjęty u dorosłych. W leczeniu dzieci z uszkodzeniami rączki wspomnę o jeszcze jednej niedogodności. W większości przypadków istnieją wskazania do fizykalnego usprawniania po ukończeniu części chirurgicznej leczenia. Tymczasem nawiązanie kontaktu z małym zazwyczaj dzieckiem i nakłonienie go do czynnych ruchów stanowi niekiedy przeszkodę nie do pokonania.

Zdaniem lekarzy zajmujących się obrażeniami rączki dziecięcej zaopatrzenie ran powinno się odbyć w ciągu pierwszych 6-8 godzin po zranieniu. Nie mniej jednak możliwość wykorzystania antybiotyków pozwala na wydłużenie tego terminu. Należy wyraźnie podkreślić konieczność podawania ich ogólnie. Wyklucza się stosowanie miejscowe antybiotyków, bowiem sprzyjają tworzeniu się zwłóknień tkanek i zrostów w obrębie uszkodzenia w obliczu znanej nam skłanności tkanek dziecięcych do dynamicznego wytwarzania obficie tkanki łącznej. Niezależnie od tego trzeba z całym naciskiem podkreślić, że antybiotyki nie mogą w żadnym wypadku zastąpić klasycznego, starannego chirurgicznego opracowania ran, z dokładnym, lecz oszczędnym wycięciu brzegów, usunięciu martwiczych części, pozbyciu się wszelkich zanieczyszczeń, obcych ciał, wolnych odłamków kości.

Dodaj Komentarz